Analiza: Dziwny sezon Boston Bruins
[17/07/2010 | nhl.com.pl]
Rozgrywki 2009/2010 były dla Boston Bruins i ich kibiców niczym sinusoida. Po przeciętnym sezonie zasadniczym, podczas którego zespół stracił zdolność strzelania bramek [z najskuteczniejszej drużyny stał się najgorszą ligową ekipą pod tym względem], niewielu kibiców liczyło, że zespół zapisze się w historii NHL w playoff. Podczas serii z Philadelphia Flyers, przy prowadzeniu 3:0 kibice nieśmiało przebąkiwali o kolejnym Pucharze Stanley`a. Bruins faktycznie przeszli do historii – jako trzecia ekipa pozwolili rywalom odrobić stratę 0:3 i odpaść z playoff. Mało tego, w siódmym, decydującym starciu, Bruins wyszli na prowadzenie 3-0, które i tak roztrwonili…

Sezon zasadniczy ekipa z Massechussets zakończyła na szóstym miejscu Konferencji Wschodniej [91 punktów] wygrywając 39 spotkań przy 43 porażkach [w tym 13 po dogrywce, bądź karnych].

Bramka: fińska rewelacja

Pozytyw: w opinii zarówno specjalistów, jak i kibiców, gra bramkarza w klubie, prowadzonym przez Claude Juliena jest przyjemnością. Nastawienie większości zawodników, będących na lodzi, jest defensywne, stąd też golkiper pracy nie ma za wiele. Jednak niewielu spodziewało się tak rewelacyjnej postawy młodziutkiego Tuukki Raska, który obronił 93,1 proc. przy średniej traconych bramek na mecz na poziomie 1,97. Bezkompromisowy młodzian wygrał rywalizację o pozycję bramkarza numer jeden i to on bronił w fazie playoff. Tu jednak nie było tak dobrze [91,2 SV%, 2,61 GAA], ale i tak postawa Raska jest największym pozytywem w tym sezonie.

Negatyw: na przeciwległym biegunie znalazł się weteran Tim Thomas, który po znakomitej kampanii 2008/2009 miał rozegrać kolejny, znakomity sezon. Choć Thomas nie grał źle [91,5 SV%, 2,56 GAA], to jednak przy postawie Raska jego osiągnięcia wyglądają co najwyżej dobrze. Jednym z czynników takiej właśnie postawy była kontuzja biodra, ale nie może ona tłumaczyć spadku formy Thomasa.

Przyszłość: przed menedżerem Bruins niełatwe zadanie – kontrakt Thomasa wygasa dopiero za trzy lata. Przed sezonem wielu obserwatorów wspominało o tym, że długa umowa może być problemem, gdyby okazało się, że Rask zasługuje na miejsce w bramce. Tak się też stało i teraz przed Peterem Chiarellim niełatwy orzech do zgryzienia – oddać Thomasa i postawić na Rask czy też pozwolić pracować obu golkiperom? Dla kibiców najlepszym rozwiązaniem będzie pozostanie obu w klubie – do momentu, w którym ambicja nie weźmie góry, a atmosfera w szatni stanie się nie do zniesienia.

Obrona: kolektyw z wieżowcem

Pozytyw: w tegorocznym składzie Bruins pojawiło się dwóch zawodników, którzy przez najbliższe lata mogą stanowić o sile tej formacji. W połowie rozgrywek w końcu na poziom NHL przebił się Johnny Boychuk, najlepszy defensor AHL w sezonie 2008/2009. Grając u boku Zdeno Chary 26-latek w pełni wykorzystał szansę daną od losu. Twardymi wejściami ciałem zniechęcał napastników rywali, a silny strzał z klepki niejednokrotnie pozwolił umieścić krążek w bramce rywala. Pozyskany z Florida Panthers Dennis Seidenberg nie zdołał, z powodu kontuzji, rozegrać zbyt wielu spotkań, ale defensywny styl gry [najczęściej blokujący strzały rywala zawodnik w NHL] stanowi niebagatelne wzmocnienia i tak znakomitej [drugie miejsce w lidze pod względem straconych bramek] obrony Bruins.

Negatyw: nie jest łatwo znaleźć słaby punkt, ale na to, co wyprawiał na tafli Dennis Wideman, ciężko było momentami patrzeć. Drugi, po Charze, najlepiej zarabiający defensor Bruins w wielu sytuacjach zachowywał się jak amator, tracąc niefrasobliwie krążek we własnej tercji. Kilka z takich akcji kończyło się bramkami dla przeciwników i stratą punktów. Wideman w playoff zaprezentował się jednak dużo lepiej i być może w kolejnym sezonie wyeliminuje błędy, pokazując, że zasługuje na godziwe zarobki. Te z kolei będą płacić mu Florida Panthers, do których został oddany.

Przyszłość: tak jak wspomniałem, dla kibiców liczy się podpisanie Seidenberga oraz Boychuka. Zarząd postąpił po myśli kibiców i obu zawodników związano z klubem nowymi kontraktami. Niezrozumiała decyzją jest nowa umowa dla Andrew Ference`a, bez którego zespół niewiele tracił. Kapitan Zdano Chara w sezonie 2010/2011 rozegra ostatni sezon w ramach kontraktu, można zatem przypuszczać, że w każdym meczu będzie dawał z siebie wszystko.

Atak: słabe skrzydła

Pozytyw: tylko jeden z zawodników zagrał lepiej, niż w poprzednim sezonie. Center Patrice Bergeron znakomitą postawą po obu stronach tafli, a także świetnym refleksem w kole bulikowym, wywalczył sobie miejsce w składzie reprezentacji Kanady na Igrzyska Olimpijskie w Vancouver. Po przebytych wstrząsach mózgu nie ma śladu, a dla Bergerona kolejny sezon powinie być jeszcze lepszy. Nie można także złego słowa powiedzieć o 42-letnim weteranie Marc`u Recchim, który postawą zarówno na tafli, jak i w szatni był znakomitym mentorem dla młodych Niedźwiadków.

Negatyw: większość napastników Bruins zanotował spory regres formy, choć w przypadku kilku z nich [Marc Savard, Marco Sturm] o takim stanie rzeczy decydowały kontuzje. O ile do postawy centrów nie można mieć większych pretensji, to już skrzydłowi powinni spuścić kotarę milczenia na rozgrywki 2009/2010. Dość powiedzieć, że w wielu spotkaniach najlepszym z nich był słowacki weteran Miroslav Satan, który dołączył do drużyn w połowie rozgrywek. Bardzo przeciętne rozgrywki zaliczyli Blake Wheeler oraz Michael Ryder i nie wiadomo, czy któryś z nich nie odejdzie z Beantown.

Przyszłość: mając do wyboru drugi numer w drafcie, pozyskany od Toronto Maple Leafs, Bruins pozyskali zawodnika [Tyler Seguin], który z miejsca wzmocni atak zespołu. Na zapleczu nie ma niestety zbyt wielu skrzydłowych i Chiarelli poświęcił Widemana, pozyskując z Panthers uzdolnionego Nathana Hortona. Inną opcją będzie podpisanie kontraktu z wolnym graczem [unrestricted free agent] – wspomina się tutaj nazwisko Ilji Kowalczuka, który doskonale grał z Savardem w Atlanta Thrashers.

Podsumowanie: kibice Boston Bruins mogą spać spokojnie. Trochę mizerny sezon zasadniczy został przyćmiony rozgrywkami playoff, gdzie udało się wygrać z Buffalo Sabres oraz [prawie] pokonać Philadelphia Flyers. Przy słabej postawie skrzydłowych takie osiągnięcie musi napawać optymizmem, a dochodzi do tego drugi wybór w drafcie, który na pewno da zespołowi gwiazdkę przyszłości. Również osoby Chiarelliego, jak i Juliana gwarantują dopływ świeżej, dobrej krwi do zespołu, jak i zdyscyplinowaną postawę na tafli. Jeśli tylko choćby część napastników zacznie grać na poziomie, na którym grali zaledwie rok wcześniej, przyszłoroczne rozgrywki mogą być historycznymi, i to nie tylko z powodu malowniczych porażek.


Najlepszy gracz: Tuukka Rask

Największy sukces: wyeliminowanie Buffalo Sabres

Największa porażka: seria z Philadelphia Flyers od stanu 3:0

Odkrycie: Johnny Boychuk

Największy pechowiec: Marc Savard

Największe rozczarowanie: postawa Blake`a Wheelera i Michaela Rydera

Do odstrzału: jeśli nie poprawią gry, to Wheeler i Ryder

Archiwum



hockeydb.com
Nazwisko gracza:


 
 
Google