Ćwierkająca rewolucja
[01/07/2009 | nhl.com.pl]

Delicious Share

Jeśli nie funkcjonujesz w świecie Twittera, nie wiesz, co tracisz. Ten wynalazek w niezwykłym tempie rewolucjonizuje świat mediów, polityki i rozrywki. Ale także sportu, w tym NHL. Dzień otwarcia rynku UFA będzie odpowiedzią, czy niezastąpione dotąd trackery i blogi odchodzą do lamusa.

Tylko 140 znaków i aż tyle. Wystarczająco dużo, by jako pierwszy móc przekazać informację, że zawodnik X podpisał umowę z klubem Y. Na szczegóły przyjdzie czas później. Grunt, że byliśmy najszybsi.

Serwisy SMS? To już passe. Witryny typu tsn.ca czy TheFourthPeriod.com? Dobre na analizy i wnikliwe komentarze. Nie każdy ma na nie czas, nie każdy ochotę. A na Twittera - każdy. Bo to jak zerknięcie. I już wiesz.

Wymagania też nieduże. Nie musisz tkwić przed monitorem komputera. Wystarczy telefon komórkowy przeciętnej jakości. Plus najprostsze choćby połączenie z internetem. No i oczywiście gwóźdź programu, czyli odpowiedni dobór "follows". Chcesz wiedzieć, co planują Islanders? Musisz śledzić Chrisa Bottę. Chcesz mieć ogląd całej ligi? Niezastąpiony jest tutaj Darren Dreger.

Ale po co przetworzone dane? Przecież można czerpać z twittów samych graczy. Niewielu ich na razie w sieci, ale potrafią już namieszać. Głównie tym, że ktoś się pod nich podszywa. Tak było z Johnem Tavaresem. "9 na 10 szans, że nie będę numerem jeden w drafcie" - napisał tuż przed galą w Bell Centre. Ale nie on, a ktoś kto zrobił wiele, by jego twitter wyglądał na pisany przez gracza.
Zwiódł jednak wielu, nawet ekspertów. I wywołał burzę wśród fanów Islanders. Nigdy się pewnie nie dowiemy, czy Garth Snow planował go wybrać. A może zmienił zdanie pod wpływem gromów, jakie wywołały nieoczekiwane słowa Tavaresa nie-Tavaresa? Twitter od razu rozgorzał od dyskusji.

To właśnie potęga nowych mediów: szybkość, zwięzłość przekazu i dostępność. Ale ryzyko, że informacja będzie niesprawdzona. Ale i dzięki nim Twitter mimo młodego wieku już zaczyna żyć swoimi legendami.

Mikołaj Wójcik

Archiwum



hockeydb.com
Nazwisko gracza:


 
 
Google